Czy na Księżycu można znaleźć fragment Ziemi? Brzmi jak pomysł z literatury science fiction, ale od kilku lat naukowcy poważnie rozważają taką możliwość. Wszystko za sprawą niepozornej skały przywiezionej przez astronautów misji Apollo 14. Próbka o wdzięcznym przydomku „Gruba Berta” może zawierać materiał starszy niż większość zachowanych skał na naszej planecie. Być może jest to fragment Ziemi, który miliardy lat temu został wyrzucony w kosmos przez gigantyczne uderzenie asteroidy.

Czym jest „Gruba Berta”?

„Gruba Berta” (ang. Big Bertha, próbka 14321) została pobrana z powierzchni Księżyca 6 lutego 1971 roku podczas misji Apollo 14 przez astronautów Alana Sheparda i Edgara Mitchella. Znaleziono ją w pobliżu Krateru Stożkowego na wyżynie Fra Mauro.

Próbka 14321, znana również jako Wielka Berta, brekcja o masie 9,0 kg zebrana na Stacji C1 w pobliżu krawędzi Krateru Stożkowego. Sfotografowana w Lunar Receiving Lab. Fot. NASA

Próbka waży niemal 9 kilogramów, co przez wiele lat czyniło ją największą skałą przywiezioną z Księżyca. Dziś zajmuje trzecie miejsce pod względem masy wśród wszystkich próbek księżycowych dostarczonych przez program Apollo.

Załoga Apollo 14: Edgar Mitchell, Alan Shepard i Stuart Roosa

Nie jest to jednak pojedynczy blok jednorodnej skały. „Gruba Berta” to brekcja – skała złożona z wielu fragmentów starszych skał spojonych podczas potężnych uderzeń meteorytów. Można ją porównać do geologicznego kolażu lub kosmicznego gruzu budowlanego, w którym każdy okruch ma własną historię.

Niezwykły fragment ukryty wewnątrz skały

Przez dziesięciolecia „Gruba Berta” była jednym z wielu cennych eksponatów księżycowej kolekcji NASA. W 2019 roku międzynarodowy zespół badaczy opisał niewielki fragment skały znajdujący się wewnątrz próbki. Miał on skład mineralny wyjątkowo nietypowy dla Księżyca. Zawierał między innymi kwarc, skalenie oraz cyrkony – minerały powszechnie spotykane w ziemskiej skorupie kontynentalnej, np. w granitach, lecz bardzo rzadkie w skałach księżycowych.

Szczególnie interesujące okazały się cyrkony. Te niewielkie kryształy są prawdziwymi kapsułami czasu. Dzięki nim geolodzy mogą określać wiek skał z niezwykłą dokładnością. Analizy wskazały, że minerały te krystalizowały ponad 4 miliardy lat temu.

Jeszcze ważniejsze było jednak środowisko ich powstawania. Wyniki badań sugerowały stosunkowo wysoką zawartość tlenu oraz warunki przypominające te znane z ziemskiej skorupy kontynentalnej. A właśnie takich warunków nie spodziewamy się na Księżycu.

Astronauci Edgar Mitchell i Alan Shephard obserwują próbki skał księżycowych zebrane podczas misji Apollo 14.

Jak fragment Ziemi mógł trafić na Księżyc?

Badacze zaproponowali odważną, ale fizycznie możliwą hipotezę. Ponad 4 miliardy lat temu Układ Słoneczny przeżywał okres intensywnego bombardowania asteroidami. W tamtych czasach Księżyc znajdował się znacznie bliżej Ziemi niż obecnie. Potężne uderzenie mogło wyrzucić z naszej planety ogromne ilości materiału skalnego.

Część tych odłamków mogła osiągnąć prędkość pozwalającą opuścić Ziemię, a następnie spaść na powierzchnię młodego Księżyca. Tam zostały wymieszane z lokalnym regolitem – warstwą rozdrobnionych skał pokrywających powierzchnię Srebrnego Globu.

Jeżeli taki scenariusz rzeczywiście miał miejsce, oznaczałoby to, że „Gruba Berta” zawiera najstarszy znany fragment ziemskiej skorupy. To fascynująca możliwość, ponieważ na samej Ziemi skały z tego okresu zachowały się wyjątkowo rzadko. Nasza planeta jest geologicznie aktywna – działają na niej tektonika płyt, wulkanizm, erozja i procesy metamorficzne, które nieustannie niszczą lub przekształcają najstarsze skały.

Powierzchnia Księżyca

Nie wszyscy geolodzy są przekonani

Jak często bywa w nauce, spektakularna hipoteza nie zakończyła dyskusji. W kolejnych latach pojawiły się badania wskazujące, że skład chemiczny tajemniczego fragmentu nie musi oznaczać ziemskiego pochodzenia. Niektóre pierwiastki śladowe obecne w próbce – między innymi bar, cynk, gal, german czy tantal – wykazują cechy bardziej typowe dla materiału księżycowego niż dla ziemskich granitów.

Według alternatywnej interpretacji fragment mógł powstać bezpośrednio na Księżycu. Oznaczałoby to, że lokalnie występowały tam warunki zdolne do tworzenia skał znacznie bardziej zróżnicowanych, niż dotąd sądzono.

W takim przypadku „Gruba Berta” byłaby nie ziemskim gościem na Księżycu, lecz niezwykle nietypową skałą księżycową.

Dlaczego Księżyc może być archiwum historii Ziemi?

Niezależnie od ostatecznego rozwiązania zagadki, „Gruba Berta” zwraca uwagę na niezwykle ciekawy problem. Paradoksalnie Księżyc może przechowywać ślady najstarszej historii naszej planety lepiej niż sama Ziemia.

Na Księżycu nie ma deszczu, rzek, lodowców ani aktywnej tektoniki płyt. Nie występuje też atmosfera zdolna do intensywnego wietrzenia skał. W efekcie powierzchnia Księżyca zachowuje zapis wydarzeń sprzed miliardów lat znacznie lepiej niż dynamiczna powierzchnia Ziemi.

Niektórzy badacze przypuszczają, że w księżycowym regolicie mogą znajdować się również inne fragmenty dawnych skał ziemskich, wyrzucone podczas pradawnych kolizji asteroid. Jeżeli kiedyś uda się je odnaleźć i jednoznacznie zidentyfikować, mogą dostarczyć informacji o okresie dziejów Ziemi, z którego praktycznie nie zachowały się skały na naszej planecie.

Skała, która wciąż nie zdradziła wszystkich sekretów

Ponad pół wieku po misji Apollo 14 „Gruba Berta” nadal pozostaje przedmiotem intensywnych badań. Coraz dokładniejsze metody geochemiczne, izotopowe i mikroskopowe pozwalają analizować jej budowę z precyzją, o której naukowcy z lat 70. mogli jedynie marzyć.

Czy rzeczywiście mamy do czynienia z najstarszym znanym fragmentem Ziemi odnalezionym na Księżycu? A może jest to po prostu jedna z najbardziej niezwykłych skał księżycowych, jakie kiedykolwiek zbadano?

Na ostateczną odpowiedź trzeba jeszcze poczekać. Jedno jest jednak pewne: czasami, aby lepiej poznać historię naszej planety, warto spojrzeć poza nią. Być może część najstarszych rozdziałów dziejów Ziemi od miliardów lat czeka na odkrycie właśnie na powierzchni Księżyca.