Cztery minuty lotu i zaledwie 213 centymetrów nad ziemią zwykle nie wystarczyłyby, żeby przejść do historii lotnictwa. Chyba że „ziemia” znajduje się 125 metrów pod ziemią.

Fot. Andrzej G/Fotopolska.eu, Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.
6 maja 2000 roku w Kopalni Soli „Wieliczka” odbył się niezwykły eksperyment – balon wystartował 125 metrów pod powierzchnią ziemi. Wzniósł się wprawdzie na nieco ponad dwa metry, ale wystarczyło to do ustanowienia rekordu świata.
Miejscem niezwykłego lotu była komora Stanisława Staszica – jedno z najwyższych wyrobisk znajdujących się na Trasie Turystycznej Kopalni Soli „Wieliczka”. Komora ma około 36 metrów wysokości i znajduje się na głębokości około 125 metrów. To właśnie jej ogromne rozmiary umożliwiły przeprowadzenie eksperymentu, który w normalnej kopalni trudno byłoby sobie nawet wyobrazić.
Do niezwykłego przedsięwzięcia przygotowywano się niemal dwa lata. Sześciu członków Tarnowskiego Stowarzyszenia Lotniczego musiało rozwiązać problemy, z którymi baloniarze na powierzchni raczej się nie spotykają.
Specjalnie zmodyfikowany balon miał około 14 metrów średnicy i 18 metrów wysokości. Równie poważnym wyzwaniem jak przygotowanie samego statku powietrznego było zapewnienie bezpieczeństwa załodze.
Projekt analizowali specjaliści, przedsięwzięcie zaakceptował Główny Instytut Górnictwa, opracowano szczegółową instrukcję, a Prezes Wyższego Urzędu Górniczego wyraził zgodę na odstępstwo od obowiązujących przepisów górniczych.
Trudno się dziwić takiej ostrożności. Balon na ogrzane powietrze wymaga palnika, a więc otwartego płomienia, tymczasem cała operacja miała odbywać się wewnątrz podziemnego wyrobiska.
6 maja 2000 roku balon uniósł się swobodnie nad dnem komory. Jego kosz osiągnął wysokość dokładnie 2 metrów i 13 centymetrów, a lot trwał 4 minuty. W ten sposób ustanowiono rekord świata w starcie do swobodnego lotu z najniżej położonego miejsca, który następnie trafił do Księgi Rekordów Guinnessa.
Lot balonem nie był jedynym nietypowym wydarzeniem w komorze Stanisława Staszica. Jej ogromną przestrzeń wykorzystano również do podziemnego skoku na bungee. Dzisiaj sama Kopalnia przypomina o obu wydarzeniach jako o jednych z najbardziej niezwykłych przedsięwzięć przeprowadzonych w tej części wielickich podziemi.


