Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie wyróżniamy okresy zlodowaceń na terenie Polski;
  • Czym są glacjały i interglacjały

Krajobraz młodoglacjalny

Patrząc na mapę zasięgów lądolodów nietrudno się zorientować, że obszar zajęty dawniej przez lądolód zlodowacenia Wisły pokrywa się dokładnie z obszarami pojezierzy, a jednocześnie z obszarami występowania rynien polodowcowych. Wydłużone jeziora, tzw. rynnowe, to ślady po ogromnych strumieniach wypływających spod topniejącego lądolodu. Mniejsze, owalne zbiorniki to z kolei pozostałości zagłębień bezodpływowych, powstałych głównie w wyniku wytapiania się brył „martwego lodu”, czyli takiego, który utracił kontakt z lądolodem.

Europa podczas ostatniego zlodowacenia, około 20 000 do 70 000 lat temu, w północnej Europie, zwanego zlodowaceniem Wisły. Ulamm, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Obserwacje z własnego fotela

Formy te świadczą o młodości krajobrazu, o tym że procesy tzw. denudacji (wyrównywania terenu) nie zdążyły jeszcze spłaszczyć pagórków i wzgórz oraz zapełnić osadami obniżeń, dolin i rynien – tak jak to już miało miejsce na przykład na Mazowszu czy Podlasiu. Elementy takiego krajobrazu – rzeźby młodoglacjalnej – najlepiej widoczne są na Suwalszczyźnie.

Wbrew pozorom najlepiej obserwować jest je nie w terenie, ale z własnego fotela – doskonale widoczne są w obrazie lidarowym, dostępnym do przeglądaniu na geoportalu.

Zobacz: krajobraz młodoglacjalny Suwalszczyzny.


Tworzenie się rzeźby młodoglacjalnej. Rys. K. Pochocka-Szwarc

Krajobraz staroglacjalny

Efektem denudacji jest obniżenie, spłaszczenie i zaokrąglenie kształtów wzniesień. Proces ten jest oczywiście długotrwały, trwa dziesiątki i setki tysięcy lat. Wyniesienia powstałe w czasie zlodowaceń środkowopolskich (np. wzgórza na północ od Wrocławia) czy jeszcze wcześniej mają łagodne kształty, brak jest tam już jezior polodowcowych. Taką rzeźbę nazywamy rzeźbą staroglacjalną i na pierwszy rzut oka trudno skojarzyć ją z charakterystyczną rzeźbą młodoglacjalną.

Deglacjacja

Proces zanikania lądolodu nosi nazwę deglacjacji. Może przebiegać stopniowo od czoła lądolodu wskutek topnienia lodu zachodzącego szybciej niż jego dopływ – wtedy mówimy o deglacjacji frontalnej. Lodowiec kurczy się i cofa, pozostając jednak w jednym kawałku. Deglacjacja arealna z kolei to powierzchniowe zanikanie lodowca, powodujące obniżanie całej jego brzeżnej strefy. Pod tworzącą się wówczas pokrywą moreny powierzchniowej (osadów na powierzchni lodu) zachodzi rozpad na płaty „martwego lodu”. Taki martwy lód to bryły lodu oddzielone od lodowca w czasie jego recesji, zwykle przykryte osadami lodowcowymi i wskutek tego topniejące powoli. Po całkowitym ich stopieniu powstają w ich miejscu jeziora wytopiskowe o owalnym kształcie.

Pradoliny

Pradolina to szeroka na kilka-kilkanaście kilometrów (w Polsce od 2 do ponad 20 km) dolina o zupełnie płaskim dnie, której środkiem może (ale wcale nie musi!) płynąć rzeka, która jednak zwykle jest zdecydowanie zbyt mała, by wyrzeźbić tak dużą formę terenu. Pradoliny powstawały na przedpolu lądolodu, a rzeźbiły je rzeki płynące równolegle do jego czoła, zasilane ogromnymi masami wód z topniejącego lodu. Na terenie Polski miały przebieg ze wschodu na zachód, umiejscowione tam, gdzie akurat zatrzymał się lądolód. Były to duże rzeki o charakterze roztokowym, płynące po wiecznej zmarzlinie (a więc płytkie) i niosące dużą ilość materiału skalnego. W efekcie względnie szybko żłobiły szerokie doliny wcięte w otoczenie na kilkadziesiąt metrów.

Pradolina Redy-Łeby widziana z Kępy Puckiej w Mrzezinie. Krzysztof, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons

Zobacz: Pradolina Redy-Łeby

W wyniku wytopienia się lądolodu powstaje krajobraz o lekko pagórkowatej powierzchni, zwany wysoczyzną lodowcową. Zbudowana jest przeważnie z tzw. glin zwałowych, rzadziej ze żwirów i piasków lodowcowych. Pokryta jest miejscami osadami zastoiskowymi, a także niekiedy (i miejscami) piaskami eolicznymi.

Na powierzchni glin występują też w niektórych miejscach piaski eluwialne, powstające z wietrzenia glin zwałowych.

Gliny zwałowe, często o miąższościach rzędu kilku- kilkunastu metrów (i więcej), są głównym osadem, jaki pozostał po lądolodach. Materiał tworzący gliny zwałowe był wchłonięty przez lądolód podczas jego drogi ze Skandynawii na południe. Wytopił się z lodu w czasie recesji, zanikania lądolodu. Gliny zwałowe składają się z mieszaniny wszystkich frakcji: od ilastej przez mułową, piaszczystą, do żwirów i głazów.

Jak powstały wzgórza morenowe

Moreny czołowe, czyli wzgórza powstające wzdłuż czoła lodowca w okresie jego stagnacji (postoju), mogą mieć różną genezę. Powstają w wyniku wyciśnięcia miękkich osadów spod lodu (morena z wyciśnięcia) lub pchnięcia i spiętrzenia (morena spiętrzona) materiału podłoża bądź też akumulacji (morena akumulacyjna) materiału transportowanego wewnątrz oraz w stopie lodowca (i wynoszonego wzdłuż płaszczyzn ślizgowych), a także materiału moreny powierzchniowej. Morena w pierwszym okresie po utworzeniu może zawierać w jądrze lód lodowcowy.

Krajobraz czołowo-morenowy w Suwalskim Parku Krajobrazowym. Aisog, CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia

Zobacz: Wał Trzebnicki – wzgórza morenowe zlodowacenia środkowopolskiego

Kemy i ozy

W krajobrazie rzeźby młodoglacjalnej możemy napotkać czasem różnego kształtu niewysokie wzgórza o specyficznej genezie – kemy i ozy.

Kemy to pagórki o wysokości od kilku do kilkudziesięciu metrów i średnicy do kilkuset metrów, o stromych zboczach, powstałe w obrębie lodowca lub martwego lodu, zwykle w szczelinie lodowej albo między sąsiednimi płatami topniejącego lodu, z osadów mułowo-ilastych (kemy limnoglacjalne) lub piaszczysto-żwirowych (rzek podlodowcowych – kemy fluwioglacjalne). W czasie wytapiania otaczających ścian lodowych, w brzeżnych partiach kemu zachodzi intensywne osuwanie się osadu wskutek zaniku podparcia. Do kemów zalicza się też tarasy kemowe, przeważnie piaszczysto-żwirowe, utworzone przez wody roztopowe między krawędzią lądolodu lub płata martwego lodu a zboczem żłobu lodowcowego, rynny lodowcowej bądź wznoszącego się przedpola.

Kem w Szkocji, niedaleko ujścia rzeki Ythan. Martyn Gorman /  Lodowcowy kem na brzegach estuarium Ythan

Zobacz: kemy w krajobrazie młodoglacjalnym niedaleko Olecka

Zobacz: Kemy Rymańskie na południe od Kołobrzegu

Ozy to wydłużone, wąskie, zwykle kręte wały lub ciągi pagórków o stromych zboczach i falistej linii grzbietowej, zbudowane z piasków i żwirów rzeczno-lodowcowych (fluwioglacjalnych), osadzonych przez wody płynące w szczelinie lub w tunelu w lodowcu. Ogólny kierunek ozu jest na ogół zgodny z kierunkiem ruchu mas lodowych. Długość ozów wynosi do kilku do nawet kilkudziesięciu kilometrów, zaś wysokość zwykle od kilku do kilkudziesięciu metrów. W praktyce jednak (szczególnie w Polsce) ozy są rzadkie i trudne do zauważenia w morfologii terenu.

Oz rozdzielający dwa jeziora w Finlandii. Paavo01, CC BY-SA 4.0, commons.wikimedia

Zobacz: Oz bukowo-mosiński k. Poznania

Rynny i sandry

Rynna polodowcowa (rynna lodowcowa, rynna subglacjalna, dolina rynnowa) to silnie wydłużone obniżenie o stromych zboczach i niewyrównanym dnie, utworzone pod lodowcem w wyniku erozyjnej działalności wód z topniejącego lodu. Orientacja rynien polodowcowych jest na ogół zgodna z dawnym kierunkiem ruchu lodowca i prostopadła do czoła lodowca. Rynny polodowcowe zachowały się miejscami dzięki zakonserwowaniu w czasie deglacjacji przez bryły martwego lodu. W rynnach lodowcowych często występują jeziora rynnowe.

Rynnowe Jeziora Raduńskie na terenie Szwajcarii Kaszubskiej. Gdaniec, CC BY 3.0, commons.wikimedia

Zobacz: rynna polodowcowa z jeziorem rynnowym koło Mrągowa

Sandr (zandr, równina sandrowa) – termin pochodzenia islandzkiego (sandur) oznaczający rozległy, płaski stożek napływowy, nachylony w kierunku odpływu wód, zbudowany z materiału piaszczysto-żwirowego, osadzonego przez rzeki roztokowe płynące na przedpolu lodowca. Równina sandrowa powstaje z połączenia szeregu stożków sandrowych. Sandrowe piaski tworzą bardzo ubogie, nienadające się do uprawy gleby, na których w Polsce rosną rozległe bory sosnowe (np. Bory Tucholskie).

Sandry Skeiðarársandur przed lodowcem Svínafellsjökull na Islandii. Debivort, CC BY-SA 3.0, commons.wikimedia

Świadkowie zlodowaceń

Głazy narzutowe – każdy widział te kamienie rozsiane po całym praktycznie kraju, ale poza tym, że pochodzą ze Skandynawii to niewiele o nich wiemy. Inaczej brukowce, kamienie polne, narzutniaki, eratyki, a dawniej także diabelskie kamienie, diable kamienie, czarcie głazy – to rzecz jasna fragmenty skał przetransportowane przez lodowce.

Zawsze fascynowały ludzi swoją odmiennością. Obtoczone, gładkie, często o regularnych kształtach, zaścielają powierzchnie wysoczyzn w całej niżowej Polsce. Zostały wyrwane przez lądolód ze skał Skandynawii na skutek tzw. egzaracji (erozji lodowcowej) i następnie przetransportowane na południe. Tu, po stopieniu się lodu, zostały osadzone wraz z gliną lodowcową lub rzadziej ze żwirami i piaskami. Głazy narzutowe są więc świadkami ogromnej dynamiki lądolodów.

Trygław w woj. zachodniopomorskim. Największy w Polsce głaz narzutowy. MOs810, CC BY-SA 4.0, via Wikimedia Commons

Miejscami może ich być naprawdę dużo. Koncentracja głazów ma miejsce wtedy, gdy wody lodowcowe rozmyją glinę zwałową czy inne osady z głazami pochodzenia lodowcowego lub wodnolodowcowego. Rozmywane lub przemywane osady stopniowo pozbawiane są drobniejszych frakcji: ilastej, mułkowej, piaszczystej i nawet żwirowej. W efekcie pozostają tylko najgrubsze osady w postaci tzw. bruku rezydualnego lub pokrywy głazowo-żwirowej, pozostałości po dawnej, często bardzo grubej serii osadów. Takie pokrywy lub bruki mogą dochodzić nawet do kilkunastu metrów miąższości. Jedną z nich można zobaczyć nad jeziorem Hańcza w rezerwacie Głazowisko Bachanowo.

Głazowisko Bachanowo. Witia, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons

Opracowano na podstawie treści serwisu internetowego „Zrozumieć Ziemię” (red. G. Pieńkowski, S. Cwojdziński, A. Fijałkowska–Mader, M. Krzeczyńska, T. Krzywicki, J. Malec, J. Pacuła, K. Pochocka–Szwarc, J. Rychel, S. Salwa, Z. Szczepanik, P. Szrek, A. Wierzbowski, P. Woźniak, Z. Złonkiewicz).

Aktualizacja i adaptacja w ramach zadania psg pn. „Ochrona georóżnorodności, geoedukacja i geoturystyka”, finansowanego ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: P. Derkowski, 2025.