8 maja 2026 roku sir David Attenborough skończył 100 lat. Dla kilku pokoleń widzów stał się głosem natury i człowiekiem, który potrafił opowiadać o ewolucji, oceanach i zwierzętach z takim spokojem, jakby siedział obok nas przy ognisku, a nie przed kamerą stacji BBC.

Ryba, która nie miała prawa istnieć

Mało kto pamięta jednak, że jedną z pierwszych produkcji młodego Attenborougha była historia stworzenia, które wyglądało jakby wyciągnięto ją z głębokiej przeszłości Ziemi. Chodziło o latimerię – rybę, którą naukowcy przez dziesięciolecia znali wyłącznie ze skamieniałości i byli przekonani, że wymarła razem z dinozaurami.

W grudniu 1938 roku u wybrzeży Republiki Południowej Afryki rybacy złowili dziwne zwierzę o stalowoniebieskim kolorze, grubych łuskach i mięsistych płetwach przypominających prymitywne kończyny.

Cœlacanthe Latimeria chalumnae. Okaz z Muzeum w Nantes złowiony na Komorach w nocy z 25 na 26 września 1968 roku, 1 km od brzegu i na głębokości 150 m. To samiec o długości 1,32 m i wadze 33,8 kg.
Fot. sybaryta48, CC BY 2.0 via Wikimedia Commons

Okaz trafił do muzeum w East London, gdzie zwróciła na niego uwagę kuratorka Marjorie Courtenay-Latimer. To właśnie ona zorientowała się, że ryba wygląda niezwykle. Problem polegał na tym, że nikt nie spodziewał się zobaczyć jej żywej.

Naukowcy znali bowiem podobne ryby wyłącznie ze skamieniałości. Należały do grupy ryb trzonopłetwych, która pojawiła się ponad 400 milionów lat temu. Sądzono, że grupa ta wymarła pod koniec kredy, około 66 milionów lat temu.

Odkryty gatunek nazwano później Latimeria chalumnae — od nazwiska Courtenay-Latimer oraz rzeki Chalumna.

Czym właściwie jest latimeria?

Latimeria należy do ryb trzonopłetwych. To bardzo stara grupa kręgowców, której charakterystyczną cechą są mięsiste płetwy wsparte na strukturach kostnych. Ich budowa przypomina odległy, ewolucyjny „prototyp” kończyn.

Przez wiele lat sądzono, że właśnie takie ryby mogły być blisko spokrewnione z przodkami zwierząt lądowych — pierwszych kręgowców wychodzących na ląd w dewonie. Badania genetyczne wskazują jednak, że najbliższymi żyjącymi krewnymi czworonogów są raczej ryby dwudyszne.

Latimeria znajdując się w kolekcji muzeum w Londynie. Fot. Bernard DUPONT, CC BY-SA 2.0 via Wikimedia Commons

„Żywa skamieniałość”?

Latimeria bardzo szybko stała się symbolem tzw. żywej skamieniałości. To określenie stosuje się wobec organizmów, które zachowały wiele cech dawnych przodków i przypominają formy znane ze skamieniałości.

Jednakże, termin „żywa skamieniałość” bywa nieco mylący. Sugeruje, że organizm przez miliony lat praktycznie się nie zmieniał i był ewolucyjnie „nieruchomy”. Tymczasem współczesna biologia pokazuje znacznie bardziej złożony obraz.

Nowsze badania wskazują, że ewolucja dawnych krewnych latimerii mogła być silnie związana ze zmianami środowiskowymi wywoływanymi przez procesy geologiczne – ruchy kontynentów, przebudowę oceanów czy zmiany klimatu. Innymi słowy: nawet organizmy uznawane za bardzo konserwatywne ewolucyjnie nadal reagowały na zmieniającą się planetę.

Skamieniałość latimerii z późnojurajskiego stanowiska skamieniałości Lagerstätte w Painten. Fot. Falk Schnabel, CC BY-SA 4.0 via Wikimedia Commons

Gdzie dziś żyją latimerie?

Współczesne latimerie żyją głównie w głębokich wodach Oceanu Indyjskiego oraz w pobliżu Indonezji. Najczęściej spotyka się je na głębokościach od około 150 do nawet 700 metrów.

To duże ryby – mogą osiągać niemal 2 metry długości i ważyć kilkadziesiąt kilogramów. Prowadzą skryty tryb życia i długo pozostawały bardzo słabo poznane. Dopiero rozwój głębinowych badań podwodnych pozwolił naukowcom obserwować je w naturalnym środowisku.

Latimerie mają też wyjątkowo powolny cykl życiowy. Rosną wolno, późno dojrzewają i prawdopodobnie mogą żyć ponad 100 lat. Co więcej, są żyworodne: rodzą rozwinięte młode, a ciąża może trwać nawet około pięciu lat. To jeden z najdłuższych znanych okresów rozrodu w świecie ryb.

David Attenborough i „The Coelacanth”

Na początku lat 50. XX wieku młody David Attenborough pracował w BBC jako producent-stażysta. Wśród jego pierwszych programów znalazł się dokument zatytułowany „The Coelacanth”, poświęcony właśnie latimerii.

Był to okres, w którym telewizja przyrodnicza dopiero się rozwijała. Dla widzów możliwość zobaczenia organizmu znanego wcześniej wyłącznie ze skamieniałości musiała przypominać spotkanie z duchem.

Program zapowiadał kierunek, który Attenborough rozwinął później przez kolejne dekady: łączenie widowiskowych historii natury z opowieścią o ewolucji i historii Ziemi.

Kilka lat później powstało „Zoo Quest”, a następnie serie, które zdefiniowały nowoczesny dokument przyrodniczy: Życie na Ziemi czy Błękitna Planeta.

Dlaczego historia latimerii wciąż fascynuje?

Historia latimerii pokazała, jak niekompletna potrafi być wiedza oparta wyłącznie na zapisie kopalnym. Jeśli przez miliony lat nie znajdujemy skamieniałości jakiejś grupy organizmów, łatwo uznać ją za wymarłą. Problem polega na tym, że zapis geologiczny jest fragmentaryczny. Ogromna część dawnych organizmów nigdy się nie zachowała albo wciąż czeka na odkrycie.

Latimeria przypominała też, że oceany nadal kryją organizmy, o których wiemy zaskakująco mało. Szczególnie głębiny pozostają jednym z najsłabiej poznanych środowisk na Ziemi.

Sir David Attenborough. Department of Foreign Affairs and Trade, CC BY 4.0, via commons wikimedia