Większość wulkanów kojarzy się z płonącą, czerwoną lawą, która świeci w nocy jak rozgrzane żelazo. Ol Doinyo Lengai w Tanzanii łamie ten stereotyp w spektakularny sposób. Podczas erupcji wyrzuca czarną, niemal niewidoczną w ciemności lawę o temperaturze niższej niż w piecu hutniczym. Co więcej, nie jest to zwykła lawa krzemianowa, lecz niezwykle rzadki stop węglanowy. To jedyny aktywny wulkan na świecie produkujący taką substancję — i dlatego bywa nazywany „wulkanem Coca-Coli”.

Gdzie leży „Góra Boga”?

Ol Doinyo Lengai (2962 m n.p.m.) znajduje się w północnej Tanzanii, w obrębie Rowu Wschodnioafrykańskiego — gigantycznej struktury tektonicznej, w której kontynent afrykański powoli pęka na dwie części. System ten ma kilka tysięcy kilometrów długości i rozszerza się w tempie kilku milimetrów rocznie. To geologiczny proces w skali milionów lat, ale jego skutki — trzęsienia ziemi, wulkanizm i powstawanie nowych jezior — widać już dziś.

W języku Masajów nazwa Ol Doinyo Lengai oznacza „Górę Boga”. Wulkan od dawna ma znaczenie religijne i kulturowe dla tego ludu. Mimo stromych zboczy i trudnych warunków wejście na szczyt jest popularne — zarówno wśród Masajów, jak i turystów. Wspinaczka odbywa się zwykle nocą, aby uniknąć ekstremalnego upału, a ostatni odcinek przypomina raczej wspinaczkę niż zwykły trekking.

Zdecydowana większość law na Ziemi to stopione skały krzemianowe — bazalty, andezyty czy ryolity. Ich głównym składnikiem jest krzemionka (SiO₂) oraz minerały krzemianowe. Lawa Ol Doinyo Lengai jest zupełnie inna: to natrokarbonatyt, czyli stop bogaty w węglany sodu i potasu.

Karbonatyty są na Ziemi rzadkie nawet jako skały stałe, a w postaci płynnej lawy występują praktycznie tylko tutaj. W przeszłości istniały inne wulkany karbonatytowe, lecz dziś nie są aktywne.

Ta niezwykła chemia ma ogromne konsekwencje fizyczne:

  • temperatura erupcji wynosi około 500–600 °C, czyli niemal o połowę mniej niż w przypadku zwykłych law bazaltowych,
  • lepkość jest bardzo niska — porównywalna z wodą lub lekkim olejem,
  • lawa tworzy cienkie, pieniste, szybko płynące strumienie,
  • szybko zastyga, a po zetknięciu z wilgocią błyskawicznie się zmienia.
Ol Doinyo Lengai
Ol Doinyo Lengai

Dlaczego lawa nie świeci na czerwono?

Przy temperaturze około 1000 °C większość law świeci intensywnie czerwono-pomarańczowo. Natrokarbonatyt jest znacznie chłodniejszy, dlatego w nocy wygląda na czarny lub jedynie lekko żarzący się. Dla obserwatorów bywa to zaskakujące — strumień lawy może płynąć tuż obok, a mimo to nie przypomina „ognia z piekła”, tylko ciemną, lśniącą ciecz.

Z tego powodu zdjęcia z erupcji Ol Doinyo Lengai często wyglądają niemal nierealnie. Dopiero z bliska widać ruch, pienienie i świeżą powierzchnię lawy.

Lawa, która „starzeje się” w kilka godzin

Świeża lawa ma kolor czarny lub ciemnobrązowy. Jednak w przeciwieństwie do law krzemianowych nie jest stabilna chemicznie. Węglany sodu i potasu łatwo reagują z wilgocią z powietrza, dlatego już po kilku godzinach lub dniach powierzchnia zaczyna bieleć.

Efekt przypomina proces wietrzenia chemicznego przyspieszony do ekstremum:

  • czarna lawa zmienia się w jasnoszarą,
  • następnie jest biała lub srebrzysta,
  • powierzchnia może się kruszyć i rozpadać.

Dlatego zbocza wulkanu często wyglądają jak pokryte jasnym pyłem lub popiołem, choć w rzeczywistości są to zwietrzałe produkty wcześniejszych erupcji.

Biała, zastygła lawa: Thomas Kraft, Kufstein,, CC BY-SA 2.0 DE, Wikimedia Commons

Erupcja inna niż wszystkie

Stożek wulkanu jest niemal symetryczny i zakończony dwoma głównymi kraterami szczytowymi. Historycznie aktywność koncentrowała się głównie w kraterze północnym, gdzie można obserwować fontanny i strumienie natrokarbonatytu.

Największa współczesna erupcja w latach 2007–2008 była nietypowa. Oprócz charakterystycznej lawy węglanowej pojawiła się także lawa krzemianowa oraz znaczne emisje popiołu. Było to przypomnienie, że nawet „najdziwniejszy” wulkan pozostaje częścią większego systemu magmowego i może zmieniać styl aktywności.

Dlaczego właśnie tutaj powstaje taka lawa?

Row Wschodnioafrykański to obszar, gdzie skorupa kontynentalna jest rozciągana. W takich warunkach magma z głębi Ziemi łatwiej dociera ku powierzchni. Skład magmy może być bardzo zróżnicowany, a procesy różnicowania chemicznego prowadzą czasem do powstania stopów bogatych w węglany zamiast krzemianów.

Dokładny mechanizm powstawania natrokarbonatytu nadal jest przedmiotem badań. Wiadomo jednak, że wymaga on specyficznych warunków geochemicznych i tektonicznych — dlatego Ol Doinyo Lengai pozostaje fenomenem na skalę globalną.

Zdjęcie stożka w kraterze wulkanu: banco_imagenes_geologicas via flickr

Wulkan ważny dla ludzi, nie tylko dla nauki

Dla Masajów „Góra Boga” jest miejscem świętym. Wulkan dominuje nad krajobrazem okolic jeziora Natron i stanowi ważny punkt odniesienia kulturowego. Jednocześnie przyciąga naukowców z całego świata, ponieważ pozwala obserwować zjawiska praktycznie niespotykane gdzie indziej na Ziemi.

Pierwsze szczegółowe opisy naukowe powstały na początku XX wieku, gdy europejscy badacze dotarli na szczyt. Od tego czasu Ol Doinyo Lengai stał się jednym z najlepiej znanych przykładów „egzotycznego” wulkanizmu.

Zdjęcie w zajawce: Wulkan Ol Doinyo Lengai, Tanzania Tourism