Neogen rozpoczął się około 23,03 mln lat temu i zakończył 2,58 mln lat temu. Obejmuje dwie epoki: miocen i pliocen. To właśnie wtedy świat zaczął coraz bardziej przypominać ten, który znamy obecnie. Kontynenty zbliżały się do swoich dzisiejszych położeń, trwało wypiętrzanie wielkich łańcuchów górskich, klimat stopniowo się ochładzał, a rozległe obszary trawiaste stawały się jednym z najważniejszych środowisk lądowych.
Zmiany te miały ogromny wpływ na ewolucję zwierząt. Rozwijały się nowe grupy ssaków przystosowanych do życia na otwartych przestrzeniach, różnicowały się współczesne linie drapieżników, a w Afryce pojawili się pierwsi przedstawiciele naszej linii ewolucyjnej.
Sam termin „neogen” został wprowadzony w 1853 r. przez austriackiego paleontologa Moritza Hörnesa. Połączył on miocen i pliocen w jedną jednostkę, zwracając uwagę na podobieństwo występujących w ich osadach kopalnych mięczaków.
Motorem ewolucji – trawy
Ochładzanie i osuszanie klimatu, którego początki sięgają paleogenu, zmieniało krajobrazy wielu części świata. W neogenie następowała ekspansja otwartych środowisk, w tym stepów, sawann i innych formacji trawiastych.
Szczególnie ważnym wydarzeniem późnego miocenu była ekspansja traw wykorzystujących fotosyntezę typu C4. Rośliny te dobrze radzą sobie w warunkach wysokiej temperatury, silnego nasłonecznienia i niedoboru wody. Ich rozpowszechnienie nie nastąpiło jednak wszędzie jednocześnie i nie można całej historii neogeńskiej roślinności sprowadzić do prostego zastępowania lasów przez trawy.

Zmieniające się środowisko wywarło ogromny wpływ na ssaki roślinożerne. Rozwijały się i różnicowały m.in. koniowate, wołowate, jeleniowate, słoniowate i nosorożcowate. U wielu zwierząt żywiących się trawą pojawiały się zęby o wysokich koronach, bardziej odporne na intensywne ścieranie.
Wraz z roślinożercami ewoluowali ich drapieżcy. W neogenie różnicowały się linie prowadzące do współczesnych kotowatych, psowatych, hienowatych i niedźwiedziowatych. Rozwijały się również gryzonie oraz wiele grup ptaków.
Pod koniec neogenu rozpoczęła się także wielka wymiana fauny pomiędzy Ameryką Północną i Południową. Stopniowe powstawanie Przesmyku Panamskiego stworzyło drogę, którą zwierzęta mogły przemieszczać się między kontynentami.
Przykładowo, wielbłądowate wyewoluowały w Ameryce Północnej. Stamtąd ich przedstawiciele przedostali się przez Beringię do Azji, a następnie rozprzestrzenili się w Starym Świecie. Inna linia dotarła do Ameryki Południowej, dając początek przodkom dzisiejszych lam i alpak.

Polska pełna bagien i wulkanów
Obszar dzisiejszej Polski wyglądał w neogenie zupełnie inaczej niż obecnie. W wielu miejscach występowały rozległe podmokłe lasy, jeziora i torfowiska. Gromadząca się przez tysiące lat materia roślinna dała początek ogromnym pokładom węgla brunatnego, eksploatowanym dzisiaj m.in. w rejonie Bełchatowa, Konina i Turowa.
W miocenie morze zajmowało również znaczną część zapadliska przedkarpackiego. W pewnych okresach ograniczona wymiana wód i intensywne parowanie sprzyjały powstawaniu ewaporatów – przede wszystkim gipsów, anhydrytów i soli kamiennej. Z neogeńskimi osadami tego basenu związane są m.in. słynne złoża soli kamiennej w Wieliczce i Bochni.
Neogen był także okresem aktywności wulkanicznej na obszarze południowo-zachodniej Polski. Jej ślady w postaci skał bazaltowych i dawnych kominów wulkanicznych możemy dziś oglądać przede wszystkim na Dolnym Śląsku.
Z drzew schodzą hominidy
Jednym z najważniejszych rozdziałów neogenu jest historia ewolucji naczelnych.
W miocenie małpy człekokształtne były znacznie bardziej zróżnicowane niż obecnie. Z czasem doszło również do rozdzielenia linii ewolucyjnych prowadzących do współczesnych małp człekokształtnych oraz człowieka.
Najstarsze znane formy znajdujące się blisko początku ludzkiej linii ewolucyjnej pochodzą z późnego miocenu. Należą do nich m.in. Sahelanthropus, Orrorin i Ardipithecus, choć dokładne miejsce niektórych z nich na drzewie ewolucyjnym nadal jest przedmiotem badań.
W pliocenie pojawili się przedstawiciele rodzaju Australopithecus. Nie można jednak powiedzieć, że to właśnie około 4 mln lat temu australopiteki „przyjęły postawę dwunożną”. Dwunożność ma znacznie starsze korzenie i jej ślady występują już u wcześniejszych homininów. Australopiteki były natomiast wyraźnie przystosowane do dwunożnego poruszania się, choć nadal zachowywały cechy przydatne podczas wspinania się na drzewa.
Również początki wytwarzania narzędzi okazały się starsze, niż długo sądzono. Najstarsze znane kamienne narzędzia odkryte w Lomekwi w Kenii mają około 3,3 mln lat. Oznacza to, że powstały jeszcze przed pojawieniem się rodzaju Homo. Nie wiadomo jednak z całą pewnością, jaki gatunek hominina był ich twórcą.
Co ciekawe, odkrycie w Lomekwi podważyło również prosty scenariusz, według którego rozwój technologii był bezpośrednią odpowiedzią na ekspansję sawanny. Najstarsze narzędzia znaleziono bowiem w środowisku, które nie było pozbawioną drzew trawiastą równiną.

Ewolucja waleni
Ogromne przemiany zachodziły także w oceanach. Walenie pojawiły się już w paleogenie, ale podczas neogenu nastąpiło intensywne różnicowanie ich dwóch współczesnych wielkich grup: zębowców i fiszbinowców.
Rozwijały się delfiny, morświny i kaszalotowate, a także liczne linie fiszbinowców. Neogeńskie oceany zamieszkiwały również formy, których nie spotkamy dzisiaj. Jednym z najbardziej spektakularnych drapieżników był ogromny kaszalot Livyatan melvillei, wyposażony w potężne zęby zarówno w górnej, jak i dolnej szczęce.
W tym samym czasie w morzach żył megalodon (Otodus megalodon), jeden z największych znanych rekinów drapieżnych. Osiągał rozmiary znacznie przekraczające wielkość współczesnego żarłacza białego.
Świat bezkręgowców
W porównaniu z gwałtownymi przemianami fauny ssaków ewolucja wielu grup bezkręgowców przebiegała mniej spektakularnie. W morzach nadal ogromne znaczenie miały małże, ślimaki, koralowce, mszywioły i otwornice.
Szczególnie ważne dla geologów są otwornice, których mikroskopijne skorupki masowo zachowują się w osadach morskich. Szybka ewolucja wielu ich gatunków oraz szerokie rozprzestrzenienie sprawiają, że są niezwykle użyteczne przy określaniu wieku skał oraz odtwarzaniu zmian temperatury i składu chemicznego dawnych oceanów.
Z oceanu Tetydy pozostają mniejsze morza
W neogenie układ kontynentów coraz bardziej przypominał współczesny. Indie zderzyły się z Azją już wcześniej, ale wypiętrzanie Himalajów trwało nadal. W Europie kontynuowane było wypiętrzanie Alp i Karpat, natomiast wzdłuż zachodnich krawędzi obu Ameryk rozwijały się wielkie systemy górskie.
Dawny ocean Tetydy nie zmienił się po prostu w Morze Śródziemne. Jego stopniowe zamykanie, związane ze zbliżaniem się Afryki i Eurazji, pozostawiło szereg basenów i mórz należących do tzw. systemu Paratetydy oraz basen śródziemnomorski. Dzisiejsze Morze Śródziemne jest więc jednym z reliktów znacznie większego systemu oceanicznego Tetydy.
Początki Morza Śródziemnego
Około 5,97 mln lat temu rozpoczął się messyński kryzys zasolenia – jedno z najbardziej niezwykłych wydarzeń w historii Morza Śródziemnego.
W wyniku zmian tektonicznych w rejonie dzisiejszej południowej Hiszpanii i północnego Maroka stopniowo ograniczona została wymiana wody między Atlantykiem a basenem Morza Śródziemnego. Wpływ miały również zmiany klimatyczne i wahania poziomu oceanu.
Ponieważ parowanie z powierzchni Morza Śródziemnego przewyższa dopływ wody z rzek i opadów, ograniczenie dostaw wody atlantyckiej doprowadziło do ogromnych zmian. W basenie zaczęły wytrącać się olbrzymie ilości gipsu, anhydrytu i soli kamiennej.
Nie był to jednak prosty epizod całkowitego wyschnięcia morza. Badania wskazują na skomplikowaną, wieloetapową historię ograniczania wymiany z Atlantykiem, koncentracji solanek i spadków poziomu wody. W najbardziej ekstremalnej fazie poziom wody w części basenu mógł obniżyć się o setki metrów, a nawet ponad kilometr.
Ogromne rzeki wpływające do obniżonego basenu wcinały w jego obrzeża głębokie doliny i kaniony. Ślady tych struktur znajdują się dziś pod młodszymi osadami.
Kryzys zakończył się około 5,33 mln lat temu, na granicy miocenu i pliocenu. Przywrócenie połączenia z Atlantykiem zapoczątkowało ponowne napełnianie basenu wodą oceaniczną. Wydarzenie to określa się mianem transgresji zanklijskiej.
Coraz chłodniejsza planeta
Neogen rozpoczął się w świecie cieplejszym od współczesnego, a w środkowym miocenie nastąpił jeszcze okres wyraźnego ocieplenia, nazywany mioceńskim optimum klimatycznym. Później jednak długoterminowy trend prowadził w kierunku ochłodzenia.
Rosła pokrywa lodowa Antarktydy, zmieniała się cyrkulacja oceaniczna i atmosferyczna, a w wielu regionach klimat stawał się bardziej suchy i sezonowy. Pod koniec pliocenu rozbudowywały się również lądolody półkuli północnej.
2,58 mln lat temu neogen dobiegł końca. Rozpoczął się czwartorzęd i plejstocen – czas wielokrotnych zlodowaceń, które miały zasadniczo zmienić krajobraz dużej części półkuli północnej, w tym obszaru dzisiejszej Polski.


