Złoto od tysięcy lat działa na ludzi jak magnes. Bywało przyczyną migracji, wojen i fortun budowanych od zera. A jednak – jeśli spojrzeć na nie okiem geologa – jest to metal zaskakująco rzadki. I to w sposób, który trudno intuicyjnie sobie wyobrazić. Jak bardzo? Sprawdźmy, gdzie naprawdę jest złoto i dlaczego tak niewiele trafia do naszych rąk.

Ile złota mamy do dyspozycji?

Najłatwiej zacząć od tego, co już wydobyliśmy. Według danych United States Geological Survey w całej historii ludzkości wydobyto około 206 tysięcy ton złota. Z kolei World Gold Council podaje wyższą wartość – około 238 tysięcy ton. Różnice wynikają z odmiennej metodologii, zakresu danych historycznych oraz sposobu uwzględniania recyklingu. Rząd wielkości pozostaje jednak ten sam.

złoto
Złoto

Co to oznacza w praktyce? Całość wydobytego przez ludzi złota zmieściłaby się w sześcianie o boku nieco ponad 22 metry. To mniej więcej wysokość siedmiopiętrowego bloku. Jak na metal, który rozpalał wyobraźnię cywilizacji przez tysiąclecia – objętość wręcz zaskakująco skromna.

Złoto nie znika. Krąży

Złoto ma jedną cechę, która odróżnia je od większości surowców mineralnych: niemal się nie zużywa. Nie koroduje, nie rozpada się, nie traci właściwości. Dlatego raz wydobyte może krążyć w obiegu przez setki, a nawet tysiące lat.

Szacuje się, że:

  • około 45% całego wydobytego złota znajduje się w biżuterii,
  • 20–25% w sztabkach i monetach inwestycyjnych,
  • 15–20% w rezerwach banków centralnych,
  • reszta w elektronice, medycynie i innych zastosowaniach przemysłowych.

W praktyce oznacza to, że znaczna część złota, które kiedykolwiek wydobyto, nadal istnieje i potencjalnie może wrócić do obiegu.

Sztabki złota
Sztabki złota

Czy złoto się kończy?

Krótka odpowiedź brzmi: nie, choć nie jest to cała prawda. Według szacunków USGS w ekonomicznie opłacalnych złożach znajduje się jeszcze około 60–70 tysięcy ton złota.

Tu warto wprowadzić ważne rozróżnienie:

  • rezerwy to ta część złóż, którą da się wydobyć przy obecnych cenach i technologiach,
  • zasoby obejmują również złoto słabiej rozpoznane lub dziś nieopłacalne do eksploatacji.

Globalne zasoby złota szacuje się na 100–150 tysięcy ton. Łącznie – złoto już wydobyte oraz to rozpoznane w złożach – daje rząd wielkości 270–300 tysięcy ton.

Największy potencjał geologiczny mają m.in. Australia, Rosja i Republika Południowej Afryki, choć obecnie największym producentem są Chiny.

Skrajnie rozproszone bogactwo

Z geochemicznego punktu widzenia złoto jest pierwiastkiem skrajnie rozproszonym. Średnia jego zawartość w skorupie ziemskiej wynosi około 4 części na miliard, czyli 0,004 grama na tonę skały.

To oznacza, że w całej skorupie ziemskiej mogą znajdować się dziesiątki, a nawet setki milionów ton złota. Problem w tym, że jest ono rozcieńczone do tego stopnia, iż jego wydobycie nie ma żadnego sensu ekonomicznego. Złoża powstają tylko tam, gdzie wyjątkowe procesy geologiczne – hydrotermalne, osadowe lub tektoniczne – doprowadziły do lokalnej koncentracji tego metalu.

Śladowe ilości złota znajdziemy niemal wszędzie: w skałach magmowych, osadowych, a nawet w wodzie morskiej. I właśnie tu pojawia się jedna z najbardziej efektownych ciekawostek.

Złoto, którego nigdy nie zobaczymy

Zdecydowana większość ziemskiego złota nie znajduje się w skorupie. Modele geochemiczne wskazują, że nawet 99% całego złota Ziemi jest uwięzione w jej jądrze.

Stało się tak około 4,5 miliarda lat temu, podczas różnicowania planety. Najcięższe pierwiastki – żelazo, nikiel oraz metale szlachetne – „opadły” wówczas do wnętrza młodej Ziemi, tworząc jądro. Złoto podążyło razem z nimi i zostało tam na dobre.

Szacunki sugerują, że ilość złota zgromadzona w jądrze byłaby wystarczająca, by pokryć całą powierzchnię Ziemi warstwą metalu o grubości kilkudziesięciu centymetrów. Brzmi imponująco, ale ma jeden zasadniczy problem: to złoto jest dla nas całkowicie niedostępne.

Paradoks złota

Paradoks złota polega na tym, że choć Ziemia zawiera go ogromne ilości, niemal całe pozostaje poza naszym zasięgiem. To, co wydobywamy, to zaledwie geologiczny okruszek – efekt rzadkich procesów, wyjątkowych koncentracji i kosmicznego przypadku sprzed miliardów lat.

Może właśnie dlatego złoto wciąż tak nas fascynuje. Nie tylko błyszczy, ale przypomina, jak selektywna i bezlitosna potrafi być geologia. I jak bardzo to, co mamy w rękach, jest wyjątkiem, a nie regułą.

Źródła

  • USGS Mineral Commodity Summaries 2024–2025
  • World Gold Council, dane globalne (stan na 2023 r.)