Na pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się prosta: tam, gdzie jest najbardziej na wschód. W końcu Ziemia obraca się z zachodu na wschód, więc to wschodnie obszary wcześniej zostają oświetlone przez Słońce. Rzeczywistość okazuje się jednak znacznie bardziej złożona – bo o początku dnia decyduje nie tylko astronomia, ale również… ludzka umowa.
Ruch Ziemi a pozorna wędrówka Słońca
Z punktu widzenia fizyki sprawa jest jasna: Ziemia obraca się wokół własnej osi raz na około 24 godziny, a promienie słoneczne docierają kolejno do różnych długości geograficznych. Dlatego obszary położone bardziej na wschód doświadczają wschodu Słońca wcześniej, niż te na zachodzie.
Problem w tym, że dzień w sensie kalendarzowym nie zaczyna się wraz ze wschodem Słońca, lecz o północy – a ta jest już kwestią umowną.
Międzynarodowa Linia Zmiany Daty – granica czasu, której nie widać
Kluczową rolę odgrywa tutaj Międzynarodowa Linia Zmiany Daty (International Date Line). To umowna linia biegnąca głównie przez Ocean Spokojny, wzdłuż południka 180°, choć miejscami znacznie od niego odbiega.
Po jej jednej stronie obowiązuje już nowy dzień, po drugiej – wciąż poprzedni. Przekraczając ją:
- na wschód → cofamy datę o jeden dzień,
- na zachód → przechodzimy do kolejnego dnia.
Warto podkreślić, że linia ta nie ma charakteru naturalnego. Jej przebieg wynika z decyzji politycznych i administracyjnych, a nie z praw fizyki.
A co z astronomią? Czy Słońce rzeczywiście gdzieś „wschodzi pierwsze”?
Z punktu widzenia astronomii sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej.
1 stycznia na dużej części Antarktydy panuje dzień polarny. Oznacza to, że:
- Słońce w ogóle nie zachodzi,
- biegun południowy przez całą dobę pozostaje oświetlony.
W sensie dosłownym Słońce już tam świeci, zanim gdziekolwiek indziej pojawi się jego wschód. Jeśli więc zapytać: gdzie Słońce jest widoczne jako pierwsze po rozpoczęciu roku? – odpowiedź brzmi: na Antarktydzie.
Dlaczego nie da się wskazać jednego „pierwszego wschodu”?
Astronomowie z US Naval Observatory zwracają uwagę, że nie istnieje jeden punkt Ziemi, w którym można jednoznacznie wskazać „pierwszy wschód Słońca”. Wynika to z kilku czynników:
- nachylenia osi Ziemi (23,44°),
- eliptycznego kształtu orbity,
- zmiennej wysokości Słońca nad horyzontem,
- refrakcji atmosferycznej.
Dodatkowo linia terminatora – granica między dniem a nocą – nie jest prostą linią, lecz zakrzywioną powierzchnią, która w danym momencie przecina wiele obszarów jednocześnie.
Czas urzędowy kontra rzeczywistość
Formalnie nowy dzień zaczyna się o północy czasu lokalnego. Ale i tu sprawa nie jest jednoznaczna.
Nie istnieje żaden międzynarodowy akt prawny, który narzucałby jedną definicję początku dnia. Konferencja waszyngtońska z 1884 roku ustaliła:
- południk zerowy (Greenwich),
- system stref czasowych,
- pojęcie czasu uniwersalnego (UTC),
ale pozostawiła państwom pełną swobodę w wyznaczaniu własnych stref czasowych.
Dlatego dzisiejsze strefy:
- nie mają regularnego przebiegu,
- często „omijają” granice państw,
- bywają przesuwane z powodów politycznych lub gospodarczych.
Kiribati – kraj, który „wyprzedził czas”
Najciekawszy przykład to Kiribati – państwo wyspiarskie na Pacyfiku.
W 1995 roku rząd zdecydował się przesunąć Międzynarodową Linię Zmiany Daty tak, aby całe państwo znalazło się po tej samej stronie granicy czasu. Efekt?
- Kiribati znalazło się w strefie UTC+14,
- stało się pierwszym miejscem na świecie, w którym zaczyna się nowy dzień kalendarzowy,
- wyspy Line jako pierwsze witają Nowy Rok.
To decyzja czysto administracyjna, ale skuteczna – dziś Kiribati oficjalnie „wyprzedza resztę świata”.
Gdzie naprawdę wschodzi Słońce jako pierwsze?
Jeśli jednak porzucimy kalendarz i skupimy się wyłącznie na astronomii, sprawa wygląda inaczej.
Według obliczeń US Naval Observatory:
- pierwszy wschód Słońca 1 stycznia może wystąpić nad południowymi krańcami Oceanu Południowego,
- m.in. w rejonie Wyspy Younga (archipelag Balleny’ego, Antarktyda),
- są to jednak tereny całkowicie niezamieszkane.
Najwcześniejszy wschód w miejscu zamieszkanym
Jeśli zawęzimy pytanie do stałych osad ludzkich, odpowiedź prowadzi do:
Wysp Chatham (Nowa Zelandia)
- szczególnie wyspy Pitt,
- jedna z najwcześniej oświetlonych zamieszkanych części globu,
- obowiązuje tam czas UTC+12:45 (jedna z nielicznych „ćwiartkowych” stref czasowych).
Rola atmosfery: dlaczego widzimy Słońce wcześniej?
Istotnym czynnikiem jest refrakcja atmosferyczna – załamanie światła w atmosferze.
W praktyce oznacza to, że:
- widzimy Słońce, zanim faktycznie znajdzie się nad horyzontem,
- efekt wynosi średnio ok. 34 minuty kątowe,
- w chłodnym, gęstym powietrzu (np. nad Antarktydą) jest silniejszy.
Dlatego w rejonach polarnych Słońce może być widoczne dłużej, a dzień i noc mają zupełnie inny charakter niż w średnich szerokościach geograficznych.
A gdzie dzień kończy się najpóźniej?
Na przeciwnym biegunie czasowym znajduje się Samoa Amerykańskie (UTC–11).
To jedno z ostatnich miejsc na Ziemi, w których kończy się dany dzień kalendarzowy. Gdy tam mieszkańcy witają Nowy Rok, w Europie Środkowej trwa już południe 1 stycznia.

Podsumowanie: gdzie naprawdę zaczyna się dzień?
To zależy od tego, co uznamy za kryterium:
| Kryterium | Odpowiedź |
|---|---|
| Pierwszy moment kalendarzowy | Kiribati (UTC+14) |
| Pierwszy rzeczywisty wschód Słońca | rejony Antarktydy |
| Pierwszy wschód w miejscu zamieszkanym | Wyspy Chatham |
| Najpóźniejszy koniec dnia | Samoa Amerykańskie |
| Astronomicznie „najwcześniej jasno” | obszary polarne |
Ilustracja: Mapa stref czasowych świata
Źródło: Englishsquare.pl sp. z o.o., CC BY-SA 3.0, oprac. na podstawie CIA Time Zone Map of the World


