Podczas przeglądania zbiorów geologicznych nietrudno trafić na okazy, które wyglądają jak coś zupełnie nie z tej ziemi. Włochaty, kremowo-zielony „puszek”, przypominający zapomnianą kanapkę lub futro alpejskiego chomika, w rzeczywistości okazuje się jednym z najbardziej kontrowersyjnych materiałów w historii nauki i przemysłu — azbestem amfibolowym. Okaz pochodzi z Knappenwand w dolinie Untersulzbach w Austrii (Salzburg).

Choć słowo „azbest” często traktowane jest jak nazwa jednego minerału, w rzeczywistości odnosi się do pokroju krystalicznego — długich, cienkich, elastycznych włókien — które mogą tworzyć różne krzemiany, głównie z grupy serpentynów i amfiboli. W tym przypadku „futrzany” wygląd tworzą włókniste kryształy z szeregu aktynolit–tremolit.
Od zachwytu starożytnych po zakazy międzynarodowe
Starożytni Grecy nadali temu materiałowi nazwę asbestos — „niezniszczalny” — zachwyceni jego odpornością na ogień i działanie wysokich temperatur. Rzymianie mieli prać obrusy z azbestu w płomieniach, a w XIX wieku stał się tworzywem wszechstronnym: od izolacji budynków i płyt dachowych, przez filtry w farmacji, aż po teatralne kurtyny i kombinezony strażackie.
Dopiero XX wiek przyniósł przełom: medycyna jasno wykazała, że wdychanie drobnych włókien prowadzi do chorób płuc, m.in.:
- pylicy azbestowej,
- raka płuc,
- międzybłoniaka opłucnej (najsilniej powiązanego z ekspozycją na amfibole).
Czyste okazy mineralogiczne — zamknięte w gablotach, których nie ścieramy ani nie łamiemy — nie stanowią zagrożenia same z siebie. Problem powstaje dopiero wtedy, gdy włókna uwalniają się do powietrza.
Amfibole vs serpentyn: nie każdy „azbest” jest taki sam
Choć wszystkie odmiany włókniste noszą wspólną nazwę „azbest”, różnią się mineralogicznie i toksykologicznie. Kluczowe grupy to:
- Serpentyny, np. chryzotyl (biały azbest) – giętkie, spiralne włókna; był powszechnie stosowany w budownictwie.
- Amfibole, np. krokidolit, amosyt, tremolit, aktynolit iglaste i sztywne włókna; bardziej trwałe w płucach najwyższe ryzyko rakotwórcze
To nie skład chemiczny „czyni” minerał groźnym, lecz kształt, rozmiar i biotrwałość włókien, szczególnie tych o średnicy <1 μm, zdolnych przeniknąć głęboko do pęcherzyków płucnych.
Knappenwand: europejska stolica mineralnych „pędzli”
Knappenwand jest jedną z najbardziej znanych lokalizacji azbestu amfibolowego w Europie. Tamtejsze żyły aktynolitu tworzą spektakularne, wachlarzowate agregaty przypominające pędzle, wachlarze lub gniazda włókien. Materiał z tej lokalizacji trafiał do kolekcji muzealnych już w XIX wieku i pozostaje ceniony przez mineralogów do dziś — choć obecnie z zachowaniem rygorystycznych procedur bezpieczeństwa i ochrony środowiska.
Azbest w prawie: zakaz z wyjątkami
Dziś większość krajów, w tym Polska i państwa UE, wprowadziła całkowity zakaz produkcji i stosowania azbestu (z wyjątkiem ściśle kontrolowanych zastosowań badawczych). Istnieją jednak państwa — m.in. Rosja, Chiny, Indie — gdzie wydobycie nadal trwa, głównie w odniesieniu do chryzotylu.
Według WHO (2014) na choroby związane z ekspozycją na azbest umiera rocznie ponad 100 tys. osób.
Czy azbest występuje naturalnie także w Polsce?
Tak — choć nie w spektakularnej formie jak w Alpach. W Polsce stwierdzano wystąpienia mikroskopijnych włókien tremolitu i aktynolitu m.in. w skałach metamorficznych Sudetów czy Tatr, jednak nie były one eksploatowane ani rozwinięte w złoża przemysłowe.
Źródła i literatura
- Deer, Howie & Zussman (1992), An Introduction to the Rock-Forming Minerals.
- Skinner et al. (1988), Mineralogy of Asbestos.
- WHO (2014), Asbestos: elimination of asbestos-related diseases.
- Mindat.org — Knappenwand, Salzburg.
- Wagner et al. (1974), Diffuse pleural mesothelioma and asbestos exposure.
- European Commission (2009), Ban of Asbestos Products in the EU.
Zdjęcie: G. Stefanik (public domain, Wikimedia Commons)


