Jak odbyć podróż w czasie i po niemal 40 tysiącach lat zostać muzealną gwiazdą? Przykład daje nosorożec włochaty ze Staruni. Początek tej historii był dla zwierzęcia tragiczny, ale niezwykłe warunki geologiczne sprawiły, że jego ciało przetrwało wraz ze skórą, mięśniami i narządami wewnętrznymi. To jeden z najcenniejszych plejstoceńskich okazów paleontologicznych na świecie.

Odkrycie na głębokości 12,5 metra

23 października 1929 roku ekspedycja Polskiej Akademii Umiejętności dokonała niezwykłego odkrycia w kopalni ozokerytu w Staruni. Miejscowość leżała wówczas w granicach Polski, na południe od Stanisławowa, na przedpolu Karpat Wschodnich. Obecnie znajduje się w Ukrainie, około 100 kilometrów na południowy wschód od Lwowa.

Na głębokości około 12,5 metra odsłonięto niemal kompletne ciało nosorożca włochatego (Coelodonta antiquitatis). Nie był to zwykły szkielet. Zachowały się skóra, mięśnie, ścięgna, język, tchawica i część innych tkanek miękkich oraz narządów wewnętrznych.

Datowania radiowęglowe wskazują, że zwierzę żyło około 37,7 tysiąca lat temu. Wyniki poszczególnych pomiarów mieszczą się mniej więcej w przedziale od 35 do 40 tysięcy lat. Był to zatem późny plejstocen – czas mamutów, reniferów i innych zwierząt przystosowanych do chłodnego klimatu Eurazji.

Sam gatunek przetrwał znacznie dłużej niż staruńska samica. Nosorożce włochate wyginęły około 14 tysięcy lat temu, prawdopodobnie wskutek współdziałania szybkich zmian klimatu, zaniku odpowiednich siedlisk oraz presji człowieka.

Niemal kompletne ciało nosorożca włochatego odkryte w 1929 roku w kopalni ozokerytu w Staruni. Fotografia archiwalna, domena publiczna
Niemal kompletne ciało nosorożca włochatego odkryte w 1929 roku w kopalni ozokerytu w Staruni. Fotografia archiwalna, domena publiczna

Młoda samica z epoki lodowcowej

Nosorożec ze Staruni był młodą samicą. Dorosłe osobniki tego gatunku osiągały około dwóch metrów wysokości, ponad pięć metrów długości i mogły ważyć kilka ton.

Nosorożce włochate były przystosowane do życia na zimnych, suchych stepach plejstoceńskiej Eurazji. Miały krępą sylwetkę, niewielkie uszy, grubą skórę oraz gęstą sierść ograniczającą utratę ciepła. Ich głowy zdobiły dwa rogi. Przedni był długi, bocznie spłaszczony i prawdopodobnie pomagał między innymi w odgarnianiu śniegu podczas poszukiwania roślin.

U staruńskiego okazu sierść zachowała się jedynie na niewielkich fragmentach skóry. Nie ocalały również rogi ani właściwe puszki kopytowe, ponieważ struktury te są zbudowane z keratyny, która rozkłada się łatwiej niż kości.

Jak zginął nosorożec ze Staruni?

Dokładnego przebiegu śmierci zwierzęcia nie da się odtworzyć z całkowitą pewnością. Dawniej przypuszczano, że nosorożec mógł zginąć podczas powodzi, a jego ciało zostało przeniesione przez wodę i szybko pogrzebane w osadach.

Nowsze badania geologiczne i geochemiczne wskazują jednak na inny możliwy scenariusz. W późnym plejstocenie w okolicy Staruni istniało podmokłe zagłębienie przypominające tundrowe bagno lub płytki zbiornik. Z głębi ziemi przedostawały się tam solanki, ropa naftowa i gazy węglowodorowe.

Zimą śnieg i lód mogły pokrywać powierzchnię mokradła. W miejscach dopływu cieplejszych płynów i gazów pokrywa pozostawała cieńsza, topniała lub pękała. Duże zwierzę, które weszło na taki teren, mogło zapaść się w grząski osad i nie być w stanie się wydostać.

Nosorożec prawdopodobnie ugrzązł w błocie nasyconym ropą i solanką. Po śmierci jego ciało musiało zostać szybko pogrzebane w drobnoziarnistych osadach. Gdyby zbyt długo pozostawało na powierzchni, padlinożercy, mikroorganizmy i tlen szybko zrobiłyby swoje.

Naturalna konserwacja

Najbardziej znane plejstoceńskie mumie zwierząt pochodzą z wiecznej zmarzliny Syberii i Alaski. Nosorożec ze Staruni przetrwał w zupełnie innych warunkach – nie został zamrożony.

Jego ciało spoczęło w nieprzepuszczalnych iłach przesyconych ropą naftową oraz wysoko zmineralizowaną solanką. Każdy z tych czynników pomagał spowolnić rozkład:

  • drobnoziarnisty ił ograniczał dopływ tlenu;
  • szybkie pogrzebanie utrudniało dostęp padlinożercom;
  • solanka hamowała rozwój wielu mikroorganizmów;
  • ropa i zawarte w niej bituminy przenikały tkanki i działały konserwująco.

To właśnie ropa była prawdopodobnie najważniejszym naturalnym konserwantem. Jej składniki nasyciły tkanki i kości zwierzęcia. Nie zachowały ich w stanie całkowicie niezmienionym, ale wystarczająco dobrze, aby po dziesiątkach tysięcy lat nadal można było rozpoznać elementy anatomii miękkiej.

Ozokeryt, czyli wosk ziemny

Starunia była znana z wydobycia ozokerytu. To naturalna substancja węglowodorowa związana z występowaniem ropy naftowej, przypominająca konsystencją wosk. W języku polskim nazywano ją woskiem ziemnym.

Ozokeryt tworzy się wskutek przemian ropy i migracji węglowodorów przez szczeliny skalne. Zawiera głównie stałe węglowodory parafinowe, ale jego dokładny skład zależy od miejsca występowania.

W XIX i XX wieku wykorzystywano go między innymi do produkcji świec, materiałów izolacyjnych, impregnatów, past, smarów oraz cerezyny. W Staruni wydobywano go za pomocą szybów i podziemnych wyrobisk. To właśnie działalność górnicza otworzyła przypadkowe okno do plejstoceńskiego archiwum.

Nie był pierwszym nosorożcem ze Staruni

Słynna samica odkryta w 1929 roku była nazywana „drugim nosorożcem”. Pierwsze wielkie znaleziska ze Staruni pochodzą z 1907 roku, kiedy w kopalni natrafiono na fragmenty mamuta włochatego oraz przednią część ciała nosorożca włochatego. Szczątki te trafiły do muzeum we Lwowie.

Podczas badań prowadzonych w 1929 roku, oprócz niemal kompletnego „drugiego nosorożca”, znaleziono również kości dwóch kolejnych osobników. Łącznie stanowisko dostarczyło zatem pozostałości czterech nosorożców włochatych oraz jednego mamuta.

Szczątki trzeciego nosorożca odkryto w pobliżu niemal kompletnej samicy. Datowanie wskazało wiek około 36,7 tysiąca lat, co sugeruje, że oba zwierzęta żyły w zbliżonym czasie. Nie musiały jednak zginąć jednocześnie.

Małe skamieniałości opowiadają wielką historię

Nosorożec przyciąga uwagę przede wszystkim ze względu na rozmiary i stan zachowania, ale dla naukowców równie ważne okazały się znacznie mniej efektowne znaleziska.

W osadach Staruni zachowały się szczątki roślin, pyłki, nasiona, owady, mięczaki oraz pozostałości drobnych kręgowców. Pomagają one odtworzyć środowisko, w którym żyły wielkie ssaki.

Analizy wskazują, że okolica miała charakter chłodnego, podmokłego i bezleśnego lub słabo zalesionego krajobrazu. Występowały tam zbiorniki wodne i bagna, a na suchszych powierzchniach rozwijała się roślinność odpowiednia dla dużych roślinożerców.

Takie drobne znaleziska pełnią funkcję wskaźników paleośrodowiskowych.

Jak powstał muzealny okaz?

Po wydobyciu ciało nosorożca wymagało zabezpieczenia. Autentyczną skórę zdjęto z okazu i wykorzystano podczas rekonstrukcji jego wyglądu, wykonanej według koncepcji zoologa Jana Stacha. Nie jest to zatem kompletne ciało pozostawione w pozycji, w której je znaleziono, lecz preparat muzealny zawierający oryginalną skórę i zachowane fragmenty tkanek.

W Muzeum Przyrodniczym w Krakowie można zobaczyć trzy wzajemnie uzupełniające się obiekty:

  • rekonstrukcję nosorożca pokrytą jego autentyczną skórą;
  • oryginalny szkielet zmontowany pod kierunkiem Jana Stacha w 1948 roku;
  • gipsowy odlew przedstawiający ułożenie ciała w momencie odkrycia.

Dzięki temu zwiedzający mogą porównać wygląd żywego zwierzęcia, budowę jego szkieletu oraz stan, w jakim spoczywało w osadach Staruni.

Szkielet nosorożca włochatego pozwala rozpoznać masywną budowę zwierzęcia oraz charakterystycznie pochyloną głowę. Fot. Thomas Quine, CC BY-SA 2.0.
Szkielet nosorożca włochatego pozwala rozpoznać masywną budowę zwierzęcia oraz charakterystycznie pochyloną głowę. Fot. Thomas Quine, CC BY-SA 2.0.

Gdzie można zobaczyć nosorożca ze Staruni?

Nosorożec włochaty ze Staruni jest eksponowany w Muzeum Przyrodniczym Instytutu Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN przy ulicy św. Sebastiana 9 w Krakowie.

Pozostaje jedynym niemal kompletnym nosorożcem włochatym z zachowanymi tkankami miękkimi prezentowanym na stałej ekspozycji muzealnej.

Gdyby nie wyjątkowe połączenie grząskiego osadu, ropy, solanki i szybkiego pogrzebania, po młodej samicy pozostałyby najwyżej rozproszone kości.

Czaszka nosorożca włochatego z plejstoceńskich osadów Chin. Okaz ze zbiorów paryskiego Muzeum Historii Naturalnej. Fot. Jebulon, CC0 1.0.
Czaszka nosorożca włochatego z plejstoceńskich osadów Chin. Okaz ze zbiorów paryskiego Muzeum Historii Naturalnej. Fot. Jebulon, CC0 1.0.

Zdjęcie w zajawce: Gipsowy odlew ciała nosorożca ze Staruni. Fot. Krzyżoń, CC BY 3.0, via Wikimedia Commons