Ksenomorf z filmu „Obcy – ósmy pasażer Nostromo” należy do najbardziej rozpoznawalnych stworzeń w historii kina. Jego wydłużona głowa, biomechaniczna anatomia i niepokojąco organiczny wygląd od niemal pół wieku budzą fascynację oraz grozę kolejnych pokoleń widzów. Mało kto jednak wie, że część inspiracji dla tej kultowej postaci nie pochodziła z kosmosu, lecz z głębokiej przeszłości naszej planety. Jej źródłem okazały się skamieniałości zwierząt żyjących w morzach około 300 milionów lat temu – liliowców.

Skamieniałość, która przykuła uwagę artysty

Autorem wyglądu filmowego Obcego był szwajcarski artysta i projektant Hans Ruedi Giger, znany szerzej jako H.R. Giger. W połowie lat 70. XX wieku odwiedzał muzea przyrodnicze, poszukując inspiracji do swoich mrocznych, surrealistycznych prac.

Jednym z eksponatów, który szczególnie zwrócił jego uwagę, była skamieniałość oznaczona numerem SMA 0200, znajdująca się w Sauriermuseum w Aathal w Szwajcarii. Zachowały się na niej szczątki dwóch gatunków karbońskich liliowców: Agaricocrinus splendens oraz Onychocrinus ulrichi. Stał się on źródłem niezwykłej inspiracji artystycznej.

Skamieniałe liliowce Onychocrinus ulrichi i Agaricocrinus splendens. Fot. Ghedoghedo / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.
Onychocrinus ulrichi – karboński liliowiec żyjący około 300 mln lat temu. Charakterystyczna segmentowana budowa szkieletu i organiczne formy tego zwierzęcia należały do inspiracji wykorzystanych przez H.R. Gigera podczas tworzenia obrazu Necronom IV (1976), który później wpłynął na wygląd filmowego Obcego. Fot. Ghedoghedo, CC BY-SA 3.0 via Wikimedia Commons
Skamieniałość liliowca Agaricocrinus splendens. Zwierzę to żyło w morzach około 300–350 milionów lat temu. Charakterystyczna budowa jego szkieletu należała do inspiracji wykorzystanych przez H.R. Gigera przy tworzeniu biomechanicznej estetyki późniejszego Obcego. Fot. Hectonichus / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0.

Od liliowca do ksenomorfa

W 1976 roku Giger stworzył obraz Necronom IV. Przedstawiał on humanoidalną istotę o wydłużonej czaszce, organicznej budowie ciała i charakterystycznych, żebrowanych strukturach.

Wielu badaczy twórczości artysty wskazuje, że właśnie w tym dziele można dostrzec wpływ oglądanych wcześniej skamieniałości liliowców. Segmentowane elementy szkieletu, promieniste układy części ciała, powtarzalne żebra i organiczno-szkieletowy charakter form znalazły swoje odbicie w estetyce obrazu.

Kilka lat później obraz zobaczył reżyser Ridley Scott. Poszukując koncepcji wyglądu pozaziemskiego drapieżnika do nowego filmu science fiction, uznał, że właśnie tak powinien wyglądać jego kosmita.

Giger został zaproszony do współpracy przy produkcji filmu. W efekcie wiele cech obecnych na obrazie Necronom IV trafiło bezpośrednio do ostatecznego projektu ksenomorfa. W pewnym sensie można więc powiedzieć, że korzenie jednego z najsłynniejszych filmowych potworów sięgają paleozoicznych mórz.

Rzadko spotykana kompletna skamieniałość liliowca z północnych Niemiec. Fot. Berengi,CC BY-SA 3.0 Wikimedia Commons.

Czym właściwie są liliowce?

Pomimo swojej nazwy, liliowce nie są roślinami. To zwierzęta należące do typu szkarłupni, czyli tej samej grupy, do której zaliczają się współczesne rozgwiazdy, jeżowce i strzykwy. Ich nazwa pochodzi od charakterystycznego wyglądu przypominającego kwiat osadzony na łodydze.

Liliowce pojawiły się w zapisie kopalnym już w ordowiku, około 480–490 milionów lat temu. Przetrwały wszystkie wielkie wymierania i żyją do dziś, choć obecnie są znacznie rzadsze niż w paleozoiku.

Większość dawnych gatunków była przytwierdzona do podłoża za pomocą długiej łodygi. Na jej szczycie znajdowała się korona złożona z licznych ramion służących do wychwytywania drobnych organizmów i cząstek pokarmu unoszących się w wodzie. Były więc zwierzętami filtrującymi – nie polowały, lecz odcedzały pożywienie z przepływającej wody morskiej.

Współczesny liliowiec (Crinoidea). Zwierzęta te są żywymi krewnymi paleozoicznych liliowców znanych ze skamieniałości. Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 2.0.

Podwodne łąki sprzed setek milionów lat

W niektórych okresach historii Ziemi liliowce występowały tak licznie, że tworzyły całe podmorskie „łąki”. Szczególnie dobrze rozwijały się w ciepłych, płytkich morzach pokrywających rozległe obszary kontynentów w karbonie i dewonie. Gdy obumierały, ich wapienne szkielety gromadziły się na dnie morskim.

Przez miliony lat nagromadzone szczątki zostały sprasowane i scementowane, tworząc skały zwane wapieniami krynoidowymi. Nazwa pochodzi od łacińskiej nazwy gromady liliowców – Crinoidea.

Niektóre takie skały są niemal w całości zbudowane z fragmentów dawnych liliowców. Można powiedzieć, że stanowią geologiczny odpowiednik raf koralowych tworzonych przez jedno dominujące środowisko organizmów.

Tajemnicze kamienie i dawne wierzenia

Na długo przed narodzinami paleontologii ludzie znajdowali charakterystyczne fragmenty łodyg liliowców. Szczególnie często spotykane były niewielkie wapienne krążki przypominające koraliki lub monety. Dziś wiemy, że są to elementy łodygi zwane trochitami. W przeszłości ich pochodzenie pozostawało jednak zagadką.

W średniowiecznej Europie przypisywano im rozmaite magiczne właściwości. W Anglii nazywano je czasem „kamiennymi paciorkami”, a w niektórych regionach wierzono, że powstały dzięki tajemniczej sile działającej we wnętrzu Ziemi. Uczeni określali tę hipotetyczną moc mianem vis plastica – „siły kształtującej”, która miała spontanicznie tworzyć dziwne formy skalne. Dopiero rozwój nauk przyrodniczych pozwolił zrozumieć, że są to szczątki dawnych organizmów morskich.

Rekordziści wśród liliowców

Choć większość liliowców miała rozmiary od kilkunastu do kilkudziesięciu centymetrów, niektóre gatunki osiągały imponujące rozmiary. Najdłuższe znane formy mogły przekraczać 19 metrów długości wraz z łodygą. Były to prawdziwe giganty dawnych mórz, górujące nad wieloma innymi organizmami żyjącymi na dnie.

Współczesne liliowce są zazwyczaj znacznie mniejsze. Wiele gatunków żyje na dużych głębokościach, gdzie warunki przypominają środowiska, które ich przodkowie zasiedlali setki milionów lat temu.

Czy można znaleźć liliowce w Polsce?

Tak, i to w wielu regionach kraju. Skamieniałości liliowców spotykane są między innymi w Tatrach, Pieninach, Górach Świętokrzyskich, na Górnym Śląsku oraz na Opolszczyźnie. Fragmenty ich szkieletów można znaleźć również w niektórych skałach wykorzystywanych jako materiał budowlany. Niekiedy pojedyncze elementy szkieletów trafiają także na plaże Bałtyku, dokąd zostały przetransportowane przez procesy erozyjne.

Osoby, które wolą oglądać okazy w komfortowych warunkach, mogą odwiedzić Muzeum Geologiczne Państwowego Instytutu Geologicznego – PIB w Warszawie, gdzie prezentowane są liczne skamieniałości organizmów żyjących w dawnych morzach.

Zdjęcie w zajawce: Obraz „Necronom IV” autorstwa H. R. Gigera, ukończony w 1976 roku. To właśnie ten obraz stał się główną inspiracją dla wyglądu ksenomorfa z filmu „Obcy – ósmy pasażer Nostromo”. Reprodukcja dzieła wykorzystana w celach analizy i komentarza.