W historii konfliktów zbrojnych o zwycięstwie często decydowały nie tylko strategia i technologia, lecz także… rodzaj podłoża. Armie bez wsparcia geologów mogły maszerować wprost w bagno, budować umocnienia na niestabilnym gruncie, kopać studnie w miejscach bez dostępu do wód podziemnych albo lokować lotniska na lessach, które po deszczu zamieniały się w kleistą maź. Wbrew pozorom wojskowe decyzje nierzadko zapadały w terenie — dosłownie.
Dlaczego geologia jest militarna?
Zastosowania geologii w armiach obejmowały m.in.:
- lokalizację źródeł wody pitnej i analizę hydrogeologiczną obszarów pustynnych,
- budowę fortów, bunkrów, schronów i umocnień,
- projektowanie tuneli i saperskich przekopów,
- wybór tras przemarszu oraz miejsc nadających się na drogi i lądowiska,
- identyfikację złóż strategicznych surowców (m.in. rudy metali, siarka, ropa),
- ocenę stabilności podłoża pod ciężkie pojazdy i sprzęt.
To, co dziś nazwalibyśmy „geologią inżynierską”, było przez stulecia praktykowane intuicyjnie, a dopiero XIX i XX wiek przyniósł jej formalne zastosowanie militarne.
Zanim geologia miała nazwę
Już około 2500 lat temu Sun Zi w „Sztuce wojny” pisał, że dowódca, który zna teren, ma przewagę strategiczną. Choć sama geologia nie istniała jeszcze jako nauka, rozpoznanie podłoża i hydrologii było kluczowym elementem planowania kampanii.
Rzymskie drogi, akwedukty i obozy zakładano w miejscach stabilnych geologicznie — nie tylko ze względów inżynieryjnych, ale także sanitarnych i logistycznych. To m.in. dlatego ich infrastruktura przetrwała tysiące lat. Budowniczowie unikali terenów osuwiskowych, wysokiego poziomu wód gruntowych oraz nieprzewierconych skał wapiennych, które utrudniały kopanie fundamentów.
Rzymianie wykorzystywali naturalne tufy wulkaniczne do produkcji betonu odpornego na wodę morską. Dzisiejsze badania potwierdzają, że struktury z portów np. w Kampanii są bardziej stabilne niż wiele współczesnych konstrukcji.
XIX wiek: geologia wchodzi do sztabu
Napoleon zabrał geologów do Egiptu w 1798 r., by badać tereny pod budowę umocnień i analizować surowce. W czasie wojny secesyjnej amerykańskie wojska korzystały z geologów przy drążeniu tuneli i rozpoznawaniu terenów bagiennych oraz skalistych pasm Appalachów.
I i II Wojna Światowa: od intuicji do map naukowych
USA powołały pierwsze formalne jednostki geologów wojskowych. Tworzono mapy przedstawiające nie tylko rzeźbę terenu, lecz także litologię i warunki wodonośne — pozwalało to projektować okopy, tunele i linie zaopatrzeniowe bez ryzyka zawaleń.
W latach 1939–1945 wszystkie duże armie miały własne struktury geologiczne. Łącznie pracowało w nich około 15 000 osób.
ZSRR stosował podręcznik „Zastosowanie geologii podczas wojny” (1934), liczący 123 strony.
Alianci przed lądowaniem w Normandii analizowali próbki piasku z plaż, aby ocenić, czy nośność gruntu pozwoli czołgom wyjechać z desantu — to właśnie dlatego wybrano konkretne sektory. Niemcy analizowali geologiczne warunki do budowy podziemnych fabryk, m.in. kompleksu „Riese” w Górach Sowich. Japonia badała podłoże koralowe, żeby budować lotniska na Pacyfiku bez ryzyka zapadania się płyt startowych.
Zimna wojna: skały pod presją atomu
Testy jądrowe wymagały modelowania, jak fale uderzeniowe propagują się w różnych typach skał — od granitoidów po bazalty i osady wulkaniczne. To geolodzy oceniali, czy wybuch podziemny nie spowoduje zapadnięcia się dużych obszarów lub skażenia wód gruntowych.
Wojny XXI wieku: geologia cyfrowa
W Afganistanie analizowano rozległe systemy jaskiniowe jako naturalne bunkry. Po 11 września analizowano tło skał na nagraniach propagandowych, aby zawężać lokalizację terrorystów do konkretnych jednostek litostratygraficznych.
Współcześnie geolodzy wskazują miejsca na podziemne instalacje wojskowe, wyrzutnie, tunele i magazyny paliw — zwłaszcza w krajach o górzystej rzeźbie terenu.
Wyznaczane są nowe trendy:
- geologia satelitarna i radarowa (SAR) do wykrywania zmian podłoża pod bazami wojskowymi,
- wykorzystanie AI do klasyfikacji skał na podstawie zdjęć dronowych,
- analiza stabilności skał dla tuneli hipersonicznych i podziemnych bunkrów nuklearnych.
Czy geologia może zatrzymać wojnę?
Choć geologia najczęściej wspiera logistykę i inżynierię wojskową, bywa także narzędziem dla pokojowych rozwiązań: ustalania przebiegu granic, zarządzania zasobami transgranicznymi czy przewidywania katastrof związanych z przesiedleniami.
Bibliografia i polecane źródła:
- Bain, J. A. (1993). Military Geology in War and Peace. Geological Society of America.
- Rose, E. P. F., & Nathanail, C. P. (2019). Military Aspects of Geology. Springer.
- Pye, K. (1995). The Nature, Origin and Management of Military Geology. Oxford University Press.
- U.S. Army Corps of Engineers (archiwalia map geologicznych frontu europejskiego, 1942–1945).
- JPL/NASA: Zastosowanie radarów satelitarnych do monitorowania deformacji gruntu.


